To wszystko?
Czyli tempota do trzeciej .
Nie wiem kto Cie splodzil ale pewnie bardzo sie tego wstydzil rano i wstydzi do dzis.
Uwazasz , ze pokazywanie i udawadnianie czyjegos prymitywu jest grzechem?
Przyjmijmy, ze jestes glabem a ja Ci to udowadniam - to znaczy , ze ja jestem tepy i okrutny?
Ciekawe podejscie do wlasnych problemow.
Wiadomo atak - jesli sie nie ma nic pod czaszka.
Ale to Cie nie rozgrzeszy i nie obroni przed samym soba.
To co masz a to czego Ci zbywa, niestety - to Twoj problem i Ty wiesz najlepiej co Cie boli.
Takimi chwilowymi nad-wysilkami nasladowania mojego "zlowrogiego" poczucia humoru poprawiasz sobie samopoczucie ale tylko na chwile.
Na krotka chwile kiedy cos splodzisz czyli odburkniesz a kiedy przeczytasz nastepna moja - kiepska riposte - Twoja biala goraczka zamienia sie w "teczowy szal".
Skakanie do gardla nie jest moja specjalnoscia.
Ja czesciej atakuje bezposrednio bezbronne w wiekszosci przypadkow - szare komorki.
A to boli bardziej.